Tort dla geodety

Taki wypiek to wyższy poziom kulinarnej sztuki. Sam przepis jest banalnie prosty, ale wykonanie może być diabelnie ciężkie lub nawet karkołomne. Co potrzeba do tortu dla geodety? Praktycznie najważniejszy jest czas, czas i jeszcze raz czas.

 

Naprawdę. Tort dla geodety to nie jest pierwszy lepszy wypiek jak babka, mazurek, sernik czy karpatka, tort, szarlotka czy keks. Nie umniejszamy znaczenia tym smakowitościom, jednak tego typu ciasta można zrobić w każdej chwili. Ot, wystarczy nasz kaprys, a jeśli jesteśmy trochę bardziej leniwi, to możemy je kupić w pierwszym lepszym markecie. No, dobra, może nie pierwszym lepszym, ale na pewno w którymś gdzieś jakoś – sugerujemy mp. gotówkę.

 

Czas jest najważniejszym składnikiem tortu dla geodety, ale poza tym są potrzebne pewne drobiazgi. Po pierwsze primo, i to powinna być dość oczywista kwestia, potrzebujemy tortu.

Po drugie – primo geodety, a po trzecie – primo ultimo – nikt nie otwiera tych drzwi! Wróć. Potrzebujemy okazji. Pierwszą, która się może nadarzyć początkującym adeptom tego pięknego zawodu będzie np. ukończenie studiów i uzyskanie tytułu inżynierskiego lub zdanie egzaminu przed Komisją Kwalifikacyjną ds. Uprawnień Zawodowych w Dziedzinie Geodezji i Kartografii. Pomyślne zdanie egzaminu czy obrona pracy magisterskiej może pięknie korelować z tortem dla geodety. Jakim? Tym zajmiemy się w dalszej części.

 

Skoro pracę się zaczęło, to przyjdzie też moment, kiedy trzeba będzie pożegnać się z tachimetrem, niwelatorem, teodolitem i odbiornikiem GPS. Tak, tak, emerytura to dobra okazja, żeby pożegnać się z zawodem na słodko. Po trzecie – primo ultimo – rocznica. W przypadku geodety – i jeśli chcemy podkreślić zawodowe zainteresowania – tort na 10-, 20-, czy 30-lecie stażu geodezyjnego też będzie dobrym pomysłem. Podobnie będzie z urodzinami, najlepiej z okrągłą liczbą. Np. pięćdziesiątka to ładna cyfra i wydaje się taka czysta, wprost wyborowa.

Zobacz też:  Makaron ze szpinakiem i jajkiem - przepis

Jaki tort dla geodety?

Przejdźmy teraz do meritum, czyli tortu. Jaki tort dla geodety? Jak ma wyglądać, jaki ma być, jakie dodatki, który wybrać, jak udekorować? Pytań, które mogą być niełatwe w odpowiedzi jest mnóstwo. W tortowym aspekcie jest też do wyboru kilka opcji:

 

  • pierwsze primo – tort dla geodety robimy sami. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie. Tutaj kluczowy będzie sam pomysł. Wielce wskazane jest, żeby zaskoczyć naszego geodetę czymś nietuzinkowym. Samo wykonanie nie powinno nastręczać trudności nawet początkującym kucharzom. Szczególnie w dobie zalewu pierdyliarda przepisów na chyba każdą okazję. Poświęcamy czas, oszczędzamy pieniądze.
  • drugie primo – zlecamy wykonanie tortu dla geodety specjalistom, np. mistrzom cukierniczym, cukierni czy kucharzom. Trzeba powiedzieć to wprost – to nie jest tania opcja pod warunkiem, że nasz wybór padnie na coś z polotem i finezją. Stworzenie tych bardziej skomplikowanych tortowych kompozycji zajmuje cholernie dużo czasu. Samo upieczenie ciasta oraz dodanie kremu i masą to minimum 3-4 godziny (wliczając czas chłodzenia). Do tego należy doliczyć czas zrobienia masy plastycznej oraz dekoracji np. figurek. Całość może zająć nawet do 20 godzin!
  • a po trzecie – primo ultimo – nikt nie otwiera tych drzwi.

 

Dekoracja tortu

W porządku, teraz przejdźmy do tego, jak można udekorować tort dla geodety. Dekoracje tortów zazwyczaj łączą się z zainteresowaniami zawodowymi. W przypadku tortu dla geodety można np. wykorzystać kompozycje takie jak:

  • mapa – stosunkowo niełatwa; można wykorzystać świat, kontynenty lub w mniejszej skali województwo czy powiat. Mapy są płaskie, więc nie trzeba robić modeli 3D, jak figurki i narzędzia.
  • przyrządy miernicze – na ogół cukiernicy starają się zrobić tak, żeby wszystkie elementy były jadalne. Najczęściej wykorzystują więc masę cukrową, ale niekiedy i tworzywa sztuczne.
  • Figurki – podobnie jak narzędzia. W przypadku figurek efekt końcowy może wyglądać trochę bajkowo, w tym sensie, że będą przypominać postacie podobne do tych, które np. występują w czechosłowackiej bajce „Sąsiedzi”. Rozrzut jakości może być spory, ale często figurki będą miały trochę groteskowy czy dziecinny wygląd.
  • napisy – to chyba oczywiste. Może być to data, rocznica, okazja (np. egzamin), urodziny.
  • portret – coś pomiędzy figurką a mapą. Całkiem łatwy do wykonania, ale wymaga umiejętności graficznych. Zrasteryzowany obraz można przetworzyć na obiekty wektorowe, uprościć rysunek i wydrukować, żeby przygotować szablon. Portret jest płaski, więc wystarczy użyć np. ciemnej czekolady na jasnym tle, żeby odbić kształt.
  • tort geodowy w stylu Rachael Teufel – to może być prawdziwy hicior nie tylko dla geodety, ale i na wesele. Tort jest prawdziwą kulinarną sztuką w najczystszej postaci. Rachael Teufel to mistrzyni cukiernictwa, która działa od 2001 r., specjalizuje się w luksusowych tortach autorskich pomysłów. Tort geodowy jest jednym z nich. W skrócie – wygląda jak otwarta żyła rudy geodowej – kryształu, różnych minerałów, w których można wykorzystać różnokolorowe elementy – fioletowe, rubinowe, złote, srebrne itd. Można go wykonać samemu, tutoriale są dość łatwo dostępne i opisują wykonanie krok po kroku.
Zobacz też:  Mleko kokosowe - przepis

No to coco jumbo i do przodu. Geodowy tort dla geodety nie zrobi się sam!

 

Dodaj komentarz